Są posiłki wolne i szybkie. Są też skomplikowane i proste w wykonaniu. Dzisiaj interesuje mnie, żebyś zrobić i zjeść zarówno szybko, jak i prosto. Szybki rzut oka na lodówkę i już wiem, że brokuł i jogurt będą musiały trafić na stół, bo nic innego w niej nie znajdę. Jak to połączyć? Jest głód, trzeba to zrobić szybko i koniecznie na ciepło, zasady są proste.
Na brokuł:
brokuł
garnek
woda
sos sojowy nisko sodowy
Na jogurt:
jogurt 150ml, jaki lubisz, byle naturalny
kurkuma
płatki chilli
pieprz cayenne
sól
płatki drożdżowe*
rondel
1. Brokuł dzielimy na różyczki średnio jednakowej wielkości, płuczemy, odcedzamy. Kiedy brokuł odcieka wlewamy wody na głębokość kciuka, dolewamy na oko łyżkę sosu sojowego i nastawiamy na duży ogień(chcemy to przecież zjeść szybko).
2. Kiedy się zagotuje wrzucamy brokuły z nadzieją, że wszystkie raczej przykryje woda, bądź będą tylko lekko wystawać. Jeżeli wystają wyraźnie, to zastanów się nad wielkością tego brokuła, albo swojego kciuka, a najlepiej po prostu dolej wody i sosu. Brokuł się będzie teraz sam ogarniać, ogień zmniejsz na tyle, żeby przestał szaleńczo miotać się w garnku(przy kuchence z numerkami i guziczkami zejdź z 9 do 6-7).
3. Weź rondelek, wlej do niego jogurt i postaw na relatywnie małym ogniu, jogurt ma się podgrzać, a nie zważyć. Dosyp po szczypcie wszystkich wymienionych potraw i mieszaj patrząc czy nie pojawiają się bąble, jeżeli tak, natychmiast zdejmij rondel z ognia.
4. Sprawdź miękkość brokułów widelcem, po 4-5 minutach powinny być cacy. Jeżeli są, odlej wodę i przełóż je na głęboki talerz zostawiając miejsce na jogurt, który po wymieszaniu z gorącymi warzywami może się zrobić nieprzyjemny, dlatego też podajemy go obok i maczamy różyczki osobno.
*opcjonalnie, ale polecam, sprawiają, że jogurt nabiera smaku i gęstości rozpuszczonego sera
Mam nadzieję, że zjesz to tak samo szybko i łapczywie jak ja, uszy powinny się zatrząść.
Co ty zjesz dzisiaj
WEGAŃSKIE I WEGETARIAŃSKIE
wtorek, 18 listopada 2014
czwartek, 2 czerwca 2011
Mleko roślinne
Na temat mleka od krowy istnieje wiele złowieszczych historii, które niekoniecznie muszą być prawdą. Niedługo poznacie moje zdanie na ten temat, jak je sobie wyrobię. Planuję założenie kanału tłumaczącego filmy na temat żywienia, więc szykujcie się.
Dziś jednak nie o krowach, dziś właściwie o migdałach, z których można zrobić mleko nie tylko pyszne, ale według mnie pyszniejsze od krowiego. Przepis prosty jak mycie zębów, a nawet prostszy.
Co musisz mieć:
filiżankę migdałów zalanych wodą na 8h przed miksowaniem
4 filiżanki wody
blender
słój litrowy, albo coś innego, co pomieści mleko
ściereczkę, najlepiej cienką, tetrową, albo gazę
sitko
łyżkę
Bez stresu, to boleć nie będzie. Migdały muszą być namoczone, zrozumiesz to kiedy już je namoczysz i zobaczysz kolor wody, w której pływały. Poza tym napęcznieją przez to tak, ze będziesz z nich dumny.
Wrzuć migdały do blendera i zblenduj. Możesz dodać w tym momencie jakiegoś cukru, albo aromatu, jeżeli chcesz to wykorzystać do słodkich celów. Jednak pamiętaj, że pozostałe puree z migdałów mółbyś później wykorzystać dodając do zupy. Oczywiście możesz je dodać robiąc ciasto i wtedy słodzenie jest okej. Ale to czego mi było potrzeba to czyste, niesłodzone mleko. Co do ilości dodanej wody to przedstawia się to następująco- im więcej dodasz tym mleko będzie miało mniej intensywny smak i będzie mnie tłustsze. Cztery to optymalna dawka, przy trzech już będzie miało brązowawy kolor, ale nadal będzie yummy.
Po jakimś czasie już możesz już przestać wpatrywać się w wirujące kawałki migdałów i wyłączyć blender. Kiedy zdejmiesz pokrywkę prawdopodobnie zobaczysz smakowitą piankę na wierzchu. teraz weź jakieś naczynie, oprzyj o jego brzegi sitko i wyłóż czym tam masz. Ja dałam zwykłą szmatkę do kurzów, wypraną ówcześnie. No i wlewaj porcjami zawartość blendera mieszając w sitku, żeby przyśpieszyć proces.
Pod koniec możesz dorzucić truskawki, które się teraz wszędzie walają i zmęczyć je z porcją otrzymanego mleka w blenderze. Uwierz, niebo w gębie.
Dziś jednak nie o krowach, dziś właściwie o migdałach, z których można zrobić mleko nie tylko pyszne, ale według mnie pyszniejsze od krowiego. Przepis prosty jak mycie zębów, a nawet prostszy.
Co musisz mieć:
filiżankę migdałów zalanych wodą na 8h przed miksowaniem
4 filiżanki wody
blender
słój litrowy, albo coś innego, co pomieści mleko
ściereczkę, najlepiej cienką, tetrową, albo gazę
sitko
łyżkę
Bez stresu, to boleć nie będzie. Migdały muszą być namoczone, zrozumiesz to kiedy już je namoczysz i zobaczysz kolor wody, w której pływały. Poza tym napęcznieją przez to tak, ze będziesz z nich dumny.
Wrzuć migdały do blendera i zblenduj. Możesz dodać w tym momencie jakiegoś cukru, albo aromatu, jeżeli chcesz to wykorzystać do słodkich celów. Jednak pamiętaj, że pozostałe puree z migdałów mółbyś później wykorzystać dodając do zupy. Oczywiście możesz je dodać robiąc ciasto i wtedy słodzenie jest okej. Ale to czego mi było potrzeba to czyste, niesłodzone mleko. Co do ilości dodanej wody to przedstawia się to następująco- im więcej dodasz tym mleko będzie miało mniej intensywny smak i będzie mnie tłustsze. Cztery to optymalna dawka, przy trzech już będzie miało brązowawy kolor, ale nadal będzie yummy.
Po jakimś czasie już możesz już przestać wpatrywać się w wirujące kawałki migdałów i wyłączyć blender. Kiedy zdejmiesz pokrywkę prawdopodobnie zobaczysz smakowitą piankę na wierzchu. teraz weź jakieś naczynie, oprzyj o jego brzegi sitko i wyłóż czym tam masz. Ja dałam zwykłą szmatkę do kurzów, wypraną ówcześnie. No i wlewaj porcjami zawartość blendera mieszając w sitku, żeby przyśpieszyć proces.
Pod koniec możesz dorzucić truskawki, które się teraz wszędzie walają i zmęczyć je z porcją otrzymanego mleka w blenderze. Uwierz, niebo w gębie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)