Są posiłki wolne i szybkie. Są też skomplikowane i proste w wykonaniu. Dzisiaj interesuje mnie, żebyś zrobić i zjeść zarówno szybko, jak i prosto. Szybki rzut oka na lodówkę i już wiem, że brokuł i jogurt będą musiały trafić na stół, bo nic innego w niej nie znajdę. Jak to połączyć? Jest głód, trzeba to zrobić szybko i koniecznie na ciepło, zasady są proste.
Na brokuł:
brokuł
garnek
woda
sos sojowy nisko sodowy
Na jogurt:
jogurt 150ml, jaki lubisz, byle naturalny
kurkuma
płatki chilli
pieprz cayenne
sól
płatki drożdżowe*
rondel
1. Brokuł dzielimy na różyczki średnio jednakowej wielkości, płuczemy, odcedzamy. Kiedy brokuł odcieka wlewamy wody na głębokość kciuka, dolewamy na oko łyżkę sosu sojowego i nastawiamy na duży ogień(chcemy to przecież zjeść szybko).
2. Kiedy się zagotuje wrzucamy brokuły z nadzieją, że wszystkie raczej przykryje woda, bądź będą tylko lekko wystawać. Jeżeli wystają wyraźnie, to zastanów się nad wielkością tego brokuła, albo swojego kciuka, a najlepiej po prostu dolej wody i sosu. Brokuł się będzie teraz sam ogarniać, ogień zmniejsz na tyle, żeby przestał szaleńczo miotać się w garnku(przy kuchence z numerkami i guziczkami zejdź z 9 do 6-7).
3. Weź rondelek, wlej do niego jogurt i postaw na relatywnie małym ogniu, jogurt ma się podgrzać, a nie zważyć. Dosyp po szczypcie wszystkich wymienionych potraw i mieszaj patrząc czy nie pojawiają się bąble, jeżeli tak, natychmiast zdejmij rondel z ognia.
4. Sprawdź miękkość brokułów widelcem, po 4-5 minutach powinny być cacy. Jeżeli są, odlej wodę i przełóż je na głęboki talerz zostawiając miejsce na jogurt, który po wymieszaniu z gorącymi warzywami może się zrobić nieprzyjemny, dlatego też podajemy go obok i maczamy różyczki osobno.
*opcjonalnie, ale polecam, sprawiają, że jogurt nabiera smaku i gęstości rozpuszczonego sera
Mam nadzieję, że zjesz to tak samo szybko i łapczywie jak ja, uszy powinny się zatrząść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz